Pierwsza miłłość

       

Odnośniki


Oglądasz wiadomości wyszukane dla słów: Pierwsza miłłość





Temat: Emilka z Pierwszej Miłości
Emilka z Pierwszej Miłości
Emilka dzisiaj powiedziała że "gdy studiowała" to coś tam, coś tam.
Powiedziała to w czasie przeszłym. Tzn że już nie studiuje, dlaczego? MOże coś
mi umknęło. Wie ktoś dlaczego już się nie uczy. Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: Tatiana z Pierwszej milosci
Tatiana z Pierwszej milosci
Bardzo fajna postac - niejednoznaczna i sympatyczna. Kto ja gra i
czy dziewczyna rzeczywiscie jest Bialorusinka? Uroda i akcent by na
to wskazywaly.
Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: Sonia z Pierwszej miłości
Sonia z Pierwszej miłości
Kiedy w końcu sie wyda, ze nie jest corką Zukowskiego? nie cierpię
jej!!!! Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: WŁOSY Marysi z Pierwszej Miłości
WŁOSY Marysi z Pierwszej Miłości
Zauważyliście że w dzisiejszym odcinku były dwa razy bardziej gęstę!
Już nie miała tej mysiej kitki ;) Czyżby zagęszczanie?? Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: nowy lekarz w pierwszej milosci - pytanie
nowy lekarz w pierwszej milosci - pytanie
nie mialam mozliwosci ostatnio ogladac ten seriala i dzis zdziwilo mnie, ze
MArysia sie boi nowego lekarza (taki ciemnoskory, nie pamietam jak ma na imie)
o co tu chodzi?
moze ktos wie :-)
Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: teresa z pierwszej miłości...
teresa z pierwszej miłości...
... będzie w ciązy - to jest przyczyna jej złego samopoczucia Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: piosenka z Pierwszej Miłości
piosenka z Pierwszej Miłości
Witam:)Nie wiedziałam gdzie napisac. Wczoraj w PM leciała taka wolna piosenka.
Moim zdaniem świetna...Z innego forum dowiedziałam sie że ma tytuł "trzy słowa
za daleko", ale nigdzie nie mogę tego znaleźć:( Ma to ktoś może?? Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: Co sie stało z Klaudią z "Pierwszej miłości"? n/t
Co sie stało z Klaudią z "Pierwszej miłości"? n/t

Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: alfons z pierwszej milosci
alfons z pierwszej milosci
Doskonale pamietam ze pare miesiecy temu gral narzeczonego Zosi ktora
zostawila go dla artura i co z tego zalu zalozyl sobie burdel czy polat mysli
ze widzowie nie pamietaja takich rzeczy Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: POlicjantka z Pierwszej Miłości
POlicjantka z Pierwszej Miłości
Ta blondynka...Jak się nazywa? Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: fusy plusy i minusy Plityki o "Pierwszej milosci"
fusy plusy i minusy Plityki o "Pierwszej milosci"
Nabijaja sie z serialu Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: Jak zginął Kuba z Pierwszej miłości?
Jak zginął Kuba z Pierwszej miłości?
Jak w temacie. Nie moge się doszukać.
Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: Nagrywanie dyrektorki w Pierwszej Miłości
Nagrywanie dyrektorki w Pierwszej Miłości
Mariusz z PM będzie w dzisiejszym odcinku(chyba dzisiaj?) nagrywał dyrektorkę
szkoły.Ciekawe co z tego wyniknie? Jak myślicie? Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: Pasztet w Pierwszej miłości???
Pasztet w Pierwszej miłości???
Czy według was, ta Weronika, Francuzka to taki pasztet? Ładna babka. Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: Stephanie z Pierwszej miłości
Stephanie z Pierwszej miłości
Dziewczyna robi to super...
Zauważyliście, że jest trochę podobna do Dody? Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: Znów Kaczor w Pierwszej miłości się śmiał
Znów Kaczor w Pierwszej miłości się śmiał
Sąsiadka Teresy Kaczor - Agnieszka śmiała się znów z żartu, który zrobiła
swojemu 5-letniemu, szkolnemu dziecku. Schowała się na klatce schodowej! ALE
UBAW! Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: Chalupa Pieknego Artura w 'Pierwszej Milosci'
Chalupa Pieknego Artura w 'Pierwszej Milosci'
widzieliscie? cos mi wczoraj mignelo na chwile, bo zaraz reklamy weszly. Czy
mnie moje sliczne oczeta myla, czy tam z dachu tej chalupy wyrastala
baszta???? Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: Co sądzicie o "Pierwszej miłości"?
Co sądzicie o "Pierwszej miłości"?
Ja oglądam pierwszą miłość oglądam tylko czasami i przyznam że spodobał mi
się ten serial jeśli to nim jest! Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: neurochirurg w Pierwszej Milosci...
neurochirurg w Pierwszej Milosci...
widzieliscie go wczoraj? ja cie nie moge!!!!! ) wyskoczyłam z kapic, jak go
zobaczyłam gada gada, a tu nagle, bach - zeza zrobił ) ale oszołom )
ale jaki słodki ) Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: Podsłuch w Pierwszej Miłości
Podsłuch w Pierwszej Miłości
właśnie jeden z bohateró powiedział do jednej z bohaterek: Będę mówił na
Ciebie Heroina, nie Hera.
I teraz moje pytanie, to oni podsłuchują nas, czy może to z nami leci
scenarzysta Pierwszej Miłości... Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: Borkowska w Pierwszej Miłości tańczy na rurze
Borkowska w Pierwszej Miłości tańczy na rurze
Czy ten serial to już Kamp? Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: Mam slabosc do pierwszej milosci.Czy to normalne?
Mam slabosc do pierwszej milosci.Czy to normalne?
Mialam w liceum chlopaka. Taka pierwsza milosc. Pierwsze zadurzenie, pierwsze
zauroczenie. Ale nie pierwszy seks.Ja nie chcialam. Chyba mu to
przeszkadzalo. No i znalazl inna. Ta inna zostala jego zona.
Ja tez wyszlam za maz.
Obydwoje jestesmy kilkanascie lat po slubie. Mamy dzieci.
I tu sie zaczyna ciekawa sprawa.
Prawie caly czas( z mala przewa po rozstaniu), mamy ze soba kontakt. Od kiedy
wszedl internet kontakt jest glownie emailowy. Spotykamy sie czasem raz w
roku, czasem co kilka miesiecy na kawie, albo gdzies jak sobie cos zalatwiamy
na miescie.
Ostatnio pomyslalam sobie,ze mam do niego chyba slabosc. Ale czy to normalne?
Tyle tu na forum pisza ludzie o zdradach. Ja kiedys podejrzewalam, wiele lat
temu meza o zdrade. Zaprzeczyl. Do tej pory nie mam pewnosci, i do tej pory
wiem jak sie czuje osoba ,ktore podejrzewa wspolmalzonka o zdrade.
Moj maz kiedys wiedzial,ze sie spotykamy, ale bylo mu to obojetne, wiec
przestalam mowic. Jego zona w pewnym momencie byla przeciwna, ale teraz
podobno tez nie reaguje. Nie wiem moze nasi wspolmazonkowie upewnili sie,ze
to nic groznego...
Ja nie mam nawet najmniejszej ochoty na jakies zdradzanie, bo wiem,ze
krotkie, sporadyczne spotkania sprzyjaja milej atmosferze, a to wczesniej lub
pozniej zle sie konczy.

Widzialam rozpady malzenstw znajomych, nie zamierzam fundowac sobie czegos
takiego.

Ale czy na taka niezobowiazujaca slabosc mozna sobie pozwolic?
Dla mnie to jest taka stara przyjazn na odleglosc.
Czy to jest mozliwe miedzy kobieta a mezczyzna? Z "taka"przeszloscia?
Jaka mi byscie dali rade?
malinka Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: "Niewolnicy" "pierwszej milosci"
"Niewolnicy" "pierwszej milosci"
Czy sa tu tacy i jak sobie z tym radzic? Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: Opowiedzcie mi o Waszej pierwszej miłośći...
Opowiedzcie mi o Waszej pierwszej miłośći...
Jak byla Wasza pierwsza milosć, jak ja wspominacie i przezde wszystkim jak sie dla was skonczyla-a moze wciaz trwa? Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: szukam swojej pierwszej milosci
szukam swojej pierwszej milosci
szukam osoby o nazwisku Bidzinski pochodzi ze starachowic a mieszka
prawdopodobnie w krakowie Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: DLA MOJEJ PIERWSZEJ MIŁOŚCI...
DLA MOJEJ PIERWSZEJ MIŁOŚCI...
Upamiętniając to co wydarzyło się kilkanaście lat temu.

Jak przez mgłę pamiętam, kiedy po raz pierwszy
Oczy me ujrzały Twoją piękną postać
Pewna byłam wtedy, że moim pragnieniem
Jest królową balu w Twoich oczach zostać

A twarz Twoja była niczym twarz anioła
A blask jasnych włosów niczym światło słońca
I nagle z przestworzy spadła na mnie miłość
Świetliste uczucie które trwa bez końca

Wierzę że zstąpiłeś w moje smutne życie
By mnie wziąć w ramiona i tak trwać na wieki
W miejscu w którym miłość mruga jasnym światłem
Tak jak wkrąg rozbłysłe światła dyskoteki

A ciepłe spojrzenie Twych zielonych oczu
Przed którego głębią bronić się nie sposób
Sprawiło że w światłach szkolnej dyskoteki
Nie byłam już w stanie dostrzec innych osób

A nasz pierwszy taniec był jak upojenie
Którego nie znałam jeszcze w swoim życiu
Taniec niczym pokarm dla mego istnienia
Świat mi zawirował po jego spożyciu

Nagle otrzeżwiałam, świat przestał wirować
Kiedy inną wzięłeś w taneczne obroty
Z wielkim bólem serca opuściłam salę
Bo ja na to patrzeć nie miałam ochoty

W szkolnych zakamarkach skryłam się przed światem
Aby tak ogromną przykrość tłamsić w sobie
I stałam w bezruchu i patrzyłam w okno
A myślami tkwiłam przy Twojej osobie

A gdy miałam wrócić, nagle w korytarzu
Oczy me ujrzały Twą anielską postać
Jakbyś czytał w myślach wmig podszedłeś do mnie
Aby królem balu dla królowej zostać

Nagle gdzieś zniknęli król z królową balu
Niczym kochankowie co chcieli być sami
Zabrałeś mnie światu by wziąć mnie w ramiona
I ust moich dotknąć swoimi ustami

Twoich rąk dotyku nigdy nie zapomnę
Bo mi w tamtych chwilach tyle szczęścia dałeś
Ile tylko chłopiec może dać dziewczynie
Dziwne że ode mnie wzamian nic nie chciałeś

Potem jeszcze kielich szczęścia dopełniłeś
Jak dżwięk Twego głosu pieścił moje uszy
A Twoje zwierzenia były w tamtej chwili
Niczym pożywienie dla mej głodnej duszy

I tak nagle zgasły światła dyskoteki
Ale król z królową tańczyć nie przestali
Jeśli nazwać tańcem całe to spotkanie
Trwał on jeszcze długo zanim się rozstali

Zniknąłeś na chwilę, aby coś zostawić
Stałam pod oknami Twojej kamienicy
Z utęsknieniem patrząc aż znów się pojawisz
W drzwiach starego domu na wojej ulicy

C.D.N. Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: Nowy rozrywkowy pakiet telewizyjny
Z dniem 01.08.2007 uruchomiony zostanie nowy pakiet rozrywkowy w skład którego wchodzić będą następujące programy:
TELETURNIEJE

"Różaniec z gwiazdami"
"Jaka to modlitwa?"
"Jeden z dwunastu"
"Szansa na odpust"
"Od Torunia do Opola"
"Intifada" lub "Diecezjada" lub "Parafiada" (jeszcze nie wybrano ostatecznego tytułu)
"Wielka Msza"
"Ananasy z mojej parafii"
"Miliard w Ambonie"
"Diecezja należy do ciebie!"
"Berety do mety"
"Jedno z dziesięciu przykazań"
"Najsłabsze ogniwo" - krótki poradnik z cyklu sam napraw swój różaniec
"Big Brother bitwa" - bonifratrzy vs. franciszkanie
"Śpiewające organy"
"O dwóch takich, co ukradli księżyc" - biograficzny
"Idź na całość" - czyli poradnik jak wypełnić przekaz pocztowy

TALK SHOW I REALITY SHOW

"Jestem jaki jestem" - reality show w domu o. Rydzyka
"Prałat Ja****ski Show"
"Co za adwent!"
"Z wizytą u Was" - program kolędowy.
"Parafia należy od Ciebie"
"Zakrystia - dokument jak powstaje msza"
"Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie" - program Wielkiej Inkwizycji
"Miliard na tacy"

SERIALE

"Pensjonat pod Toruniem"
"Parafia na peryferiach" - serial
Nowa seria wzorowana na "Pierwszej miłości" - "Pierwsza Komunia"
"M jak modlitwa"
"Świat wg redemptorystów" - reż. Okił Khamidov
"Tata, a Ojciec Marcin powiedział... " serial edukacyjny dla rodziców
"Strażnik dekalogu" z Chuckiem Norrisem
"Sutannah" - serial obyczajowy
"Plebania" - a nie, przecież już jest...

PROGRAMY NOCNE

"Telesklep o. Łukasza"
"Liga Mistrzów - historia zakonu"
"Moherowe igraszki" - audiotele z nagrodami
"TRWAM - wkręca"
"Purpurowy kapturek" - bajka dla (starszych) dzieci
"Tygodnik Moherowego Spokoju"
"Czarny pijar" - nowy magazyn detektywistyczny
"Moherowa landrynka"

PROGRAMY HOBBYSTYCZNE

"Podróże kulinarne siostry Alfredy - pieczeń licheńska"
"Mo? Hair" - program o najnowszych, światowych trendach w nakryciach głowy i fryzurach
"Darz Bóg" - program łowiecki - odcinek o polowaniu na jelenie.
"1001 rzeczy które można zrobić z moheru" - drzwi balkonowe
"Samo szycie" - kurs robienia moherowego beretu
"Siostro, po prostu gotuj" - program kulinarny siostry Eutanazji..
"Katechetyczne podróże Ojca Rydzyka"
"Wacha do Maybacha" - magazyn moto

PONIEDZIAŁKOWE MEGAHITY

"Lord of the rings - The Bishop"
"Moherowa podszewka"
"Allo, allo, kto się do nas dodzwonił?"
Koncert zespołu "The Redemptorists" - gościnnie Zbigniew Wasserman na bongosach

PROGRAMOWY INFORMACYJNE

"Inforeformacje"
"Telekuria"
"Pana rama"
"Purpurowe Forum" - program publicystyczny
"Ogłoszenia paranormalne"
"Tour de Częstochowa" - Studio Sport - relacja z wyścigu pielgrzymek
"Zaćmienie słońca nad Toruniem" - program popularno naukowy.

PROGRAMY DOKUMENTALNE

"Zbuntowany anioł" - historia Macierewicza
"Ministrant" - pierwszy krok kariery parlamentalnej
"Nowoczesna Genetyka - czy można braci bliźniaków połączyć w jeden organizm?"
"Ziarno" - reportaż z Mennicy Państwowej
"Idź precz Darwin" - program o kreacjonizmie
"Z kamerą wśród kaczek" - film dokumentalny o historii najnowszej

A my już dzisiaj wieczorem zapraszamy cię na przedpremierowy pokaz znanego klasyka czyli kultową sztukę w wykonaniu młodych studentów seminarium pod tytułem:

"Matrix V - rekolekcje"

Zaczerpnięte z forum cod2 autor wątku Rocco Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: glugie..prosze o pomoc :(

[ciach]

Mialam podobne w zyciu przeboje, wlasciwie to mozna okreslic ze nawet takie
same.
Poznalam goscia jak mialam 16 lat, chodzilam z nim tez ponad dwa lata. Pod
koniec
zwiazku mniej wiecej przez ostatnie 7 miesiecy rozstawalismy sie praktycznie
co miasiac. Mimo ze w naszym zyciu bylo wiele przeciwnosci. Rodzice i wiele
innych, staralismy sie zeby byc ze soba bo wkoncu sie kochalismy. Jednak
wiez nie przetrwala. Rowniez nie przejelam sie rozstaniem, nadszedl ten
moment w ktorym wiedzialam ze to juz definitywny koniec. Wiele
cierpielismy przez siebie nawzajem. Po dwoch tygodniach, kiedy
dotarlo do mnie ze to juz naprawde jest koniec, nie zadzwonil,
nie przyjechal, nie napisal smsa, ani meila, ani wiadomosci na gg.
Zaczelam szlochac jak glupia idiotka. Moja przyjaciolka, wiedziala
o tym, ze on po 8 dniach od rozstania na imprezie u swojego kumpla
poznal inna i sie z nia obsciskiwal. Powiedziala mi to dopiero po 3
mcach od rozstania z nim. Na cale szczescie, bo ja wciaz wierzylam,
ze on sie zjawi, choc sama nie wyciagnelam reki. Akurat rozstanie
nastapilo w styczniu, potem byl 14 luty - dol, 8 marzec - dol
20 kwiecien imieniny - dol. Kochalam go strasznie. W kwietniu
wlasnie dowiedzialam sie o innej i mimo ze minely juz wlasciwie
3 lata od rozstania, on nadal z nia jest. A kiedy wlasnie o tym
sie dowiedzialam, i to po 8 dniach od rozstania znaczylo to ze mnie nie
kochal, bo ja nie moglam wrecz spojrzec na innego, a co dopiero pocalowac
albo sie przytulic. KOchalam calym swoim sercem mimo ze bylam mlodziutka,
moje uczucie bylo szczere i prawdziwe. A na dodatek to byl pierwszy ktoremu
sie oddalam itd itd. Dlatego opisujac swoja historie chcialam CI uswiadomic,
ze na nim jednym swiat sie nie konczy, mimo ze nie jestes pewna siebie,
masz niska krytyke, sadze ze ten zwiazek nauczyl Cie czegos pozytecznego.
Ja od tamtego czasu mam juz 4 partnera. Drugiego tuz po nim, mialam
bo chcialam miec zeby zapomniec o tamtym. Bylo mi fajnie, ale niezbyt
bacznie mu sie przyjrzalam i nie spelnial moich oczekiwan. 3 to kompletna
porazka. I dopiero teraz jestem z kims z kim wiez zaciska sie jeszcze
bardziej
niz w pierwszej milosci. Warto jest czekac... i przechodzic to wszystko
by spotkac tego kogos, kto jak powie Ci - kocham Cie, pragne sie z Toba
zwiazac na cale zycie... i miec swiadomosc ze to jest prawdziwe.
Pamietaj o tym, ze w zyciu przezyjesz naprawde duzo, a tylko
te najciezsze.. lacza Cie z kims... najbardziej. Sama sie o tym przekonalam
na wlasnej skorze. Kiedy oboje nie mielismy pracy, kiedy rodzice sami
przykladali nam noz do gardla za nieoddane 30 zloty. Ale, po kazdym
zakrecie jest choc odrobine prostej.

Pozdrawiam
Brauni

Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: Problem z prezentem (głównie do Pań)

Znaczy chciwa baba?:)
No tak czasy ciężkie...
Zjawisko coraz częstsze...:)
ee tam chciwa, materialstka potrafiąca
zadbac o swoją (i potomstwa)
przyszłość. Dobra kobieta ;))


Przedsiębiorcza bardzo widać:)
Zawsze wiedziałam,że nie należy sie
rozmnażać jeśli nie potrafi się zadbać o potomstwo...ale to jest norma być
kobietą kijanką?:)

Muszę się zapisać do kogoś na korepetycje...pobrać nauki:)
Ciekawe czy tam sie dostaje żywy model do przetestowania:)

jedyne co mi przychodzi na myśl to niebieskie ,męskie kalesony :)
i budzą tez uczucia...
Jakie?
- Ciepła
Utrzymywanie odpowiedniej temperatury newralgicznych częsci ciala :))
na zimę jak znalazł.
Tylko poco jej męskie kalesony ? :D


"trwałośc prezentu skojarzy sie z
 trwałością jego uczuc ":)))Jak to pięknie
 ująłeś:)

Każdy ma jakies zboczenie:)
Ja np.uwielbiam zabrać facetowi koszule,najlepiej
taka z guzikami i kołnierzykiem wskoczyć w nią
kiedy go nie ma przy mnie:)
A Ty?

O sms przyszedł...pójdę luknąć kto tam i czego ode mnie chce...

A teraz najnowsze niusy:)
Kumpela pocieła sobie paluszek nożem,padła jej drukarka
i do tego wszystkiego jej młody brat słucha
czegos na kształt disco polo:)

Bosze...dobrze ,że ja nie mam takiego brata:)

Wracając do meritum...
Koszule...kalesony...
Zboczenie z koszulami jest tendencyjne....
kalesony byłyby czymś nowym,całkiem oryginalnym...
Moze jako pierwsza stałaby sie prekursorką nowych trendów:)

Dałby jej sławę :)
A tak wogóle to chciałabym podyskutować o stylu studenckim:)
Czy jestes studentem ?

 :)
Achhhhh...hard ducha,wytrwałość...prawdziwy mężczyzna :)
Zazdroszcze jej:)
:D w dzisiejszym swiecie trzeba sie reklamować :D


Ano trzeba...:)

hmm akurat na tej częsci ciala nie znam sie zbyt dobrze :)
ale wiem ze małżowiny uszne do doskonala sfera erogenna :))))


Nie martw się ja też nie znam tej części ciała najlepiej...
tak,tak to małżowiny..nie moglam sobie przypomnieć:)
Przynajmniej umiałeś je nazwać :)

Ja tam lubie "kawa na ławę"i wiem na czym stoje:)
Twardo na ziemi :)
Notabene Jacobs Kronung rano to jest to :)


Wole Lavazze z ekspresu:)Z mojego ulubionego kubka
<od mojej pierwszej miłości...szkoła podstawowa hoho już
dawno za mną:)
Edwin pozdrawiam i całuje :)
i TVN24 z wiadomościami rano ,ale bez tej  szczerbatej ,
nawiedzonej baby...
Cóż ,chyba nie zbyt wiele wymagam ?
A Ty co lubisz o poranku?

wspomnienia... błogosławienstwo i przekleństwo zarazem.
Skasuj z głowy złe ..pamiętaj tylko dobre:)
a to co ? totall recall ?
Zeby tak sie dalo... chociaz, wiesz... Te złe są poto zeby doceniac


dobre, ni i złe mogą nas wiele nauczyc, a pamietamy je po to
by ustrzec sie od

popelniania drugi raz tego samego błędu.


Proponuję Ci podejście ala "doznanie z rozgrzanym żelazkiem "..
Dotykasz niechcący  ,boli jak cholera...
chcesz sie jak najszybciej pozbyć znamienia i zapomnieć...
Zapominasz.

I następnym razem nie zastanawiasz jakoś za bardzo
nad istotą żelazka i jego problematyką...
ale już na nie uważasz::)
Skuteczne 100 %:)

przez żołądek do serca faceta :D


Nawet nie wiesz jaki to dobry sposób na usidlenie faceta :)
Uwieść ,utuczyć...nie ucieknie:)

btw przypomnial mi sie przepis na Pasztet zajęczy" ale to nieodpowiednia
grupa, a i kawal "męski"


Jeśli mogę coś wybrać...to poproszę kawał męski:)

Fatalna wizja ;)
Realna:)
Współczesna...
jak współczesna to jest szansa na transmisje w TV ;)


Najlepiej na kanale TRWAM:)

 PS.
I odezwał się nasz "bohater" historii o bransoletce...
Mocno żeśmy sie się zapedzili w ty
wzajemnym dialogu:)
Bohaterowie nieletni,a jesli nawet "letni"
to są ledwo co po:)
A My tu sobie o poważnych związkach , deklaracjach....zobowiązaniach i
złamanych
sercach,bejbikach i żelazkach:)

A to tylko miłość w młodości :)

Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: Rozpoczęcie "chodzenia"


Hejka,
Może napisalibyście jak wyglądała wasza rozmowa z płcią przeciwną po
której
doszliście do wniosku, że będziecie ze sobą chodzić?
D


Bylo to w zamierzchlych czasach, kiedy moim najwiekszym problemem byla ta
okropna biologica, ktora uparla sie, ze nauczy mnie rozumiec i recytowac bez
zajaknienia roznice miedzy rozmnazaniem sie roslin okryto- i nagonasiennych.
Nie, wroc! Klamie! Najwiekszym moim problemem wtedy bylo pogodzenie tak
nieprzystajacych do siebie fascynacji muzycznych jak rap i metal (wtedy
hardcore byl w powijakach, a o new metal nikomu sie nie snilo). Ale chyba
nie o tym mialam pisac..
.
Wybaczcie te dygresje. Po prostu sie wzruszylam i nie moglam oprzec sie
pokusie powspominania.

Mialam wtedy 12 lat i byly to wakacje po VI klasie podstawowki. Pojechalam
wtedy na oboz letni na piekny Polwysep Krymski. Czasy byly wtedy ciekawe, bo
byl '91 i jakies 3 tygodnie po moim pobycie mial tam miejsce pucz. No ale
nie bede zameczala mlodziezy ta stara historia i przejde do bardziej
ekscytujacych (mam nadzieje) opisow moich perypetii sercowych.

Jak juz powiedzialam, sceneria byla nadzwyczaj sprzyjajaca. Cieple Morze
Czarne, plaze kamieniste i piaszczyste, gory i piekna wschodnia
architektura. Wiecej opisow nie umieszcze, bo swoje miejsce znam - Sonetow
Odeskich nie przebije, o Krymskich nie wspominajac.

Jako ze z klasy pojechaly tam najmniej lubiane przeze mnie kolezanki, duzo
czasu spedzalam w pokoju kolegow. Wszyscy wokol mysleli, ze chodzilam tam do
najprzystojniejszego chlopca z klasy, niejakiego Jarka. Ale to nieprawda.
Dla mnie istnial tylko Konrad, z wyzszej klasy.

Nie bede Was zanudzac opisami milych chwil na plazy, ogniskach i
potancowkach. Nadmienie tylko, ze ulubiona rozrywka naszej czworki bylo
rzucanie kopiejkami z okna i patrzenie, jak nieletni autochtoni walcza
miedzy soba o te bezwartosciowe dla nas miedziaki. Jeden nawet zlamal sobie
noge, co troche ostudzilo nasze barbarzynskie zachowania. Wtedy
ograniczylismy sie do opluwania pestkami ze sliwek popiersia Lenina, ktore
mijalismy 3 razy dziennie w drodze na stolowke.

Nie wiem, czy zblizylo nas wspolne plucie na ojca rewolucji czy moze
zafascynowaly mnie jego piekne niebieskie oczy w tej urwisowatej, lekko
piegowatej twarzy... W kazdym razie nierozlacznosc naszej czworki zaczela
ustepowac podzialowi na dwie pary - mieszana i jednoplciowa, przy czym nie
obylo sie bez dasow ze strony Adonisa z mojej klasy i grubaska z klasy mojej
pierwszej milosci.

Ktorejs nocy Adonis-Jarek postanowil spac w moim pokoju, czemu sprzyjal
fakt, ze moja wspollokatorka tez nie byla mu niechetna. Ja zas zostalam w
pokoju chlopcow, z Komradem i Arturem. Wypada poswiecic kilka slow
Arturowi - to mily grubasek w okularach, po 12 latach wyglada niemal tak
samo, choc teraz jest juz statecznym malzonkiem.

Artur taktownie poszedl spac, choc po jego niekontrolowanym parskaniu
smiechem mozna bylo wnioskowac, ze albo dreczyly go sny z Jasiem Fasola,
albo przysluchiwal sie naszej rozmowie. Hm... I zabijcie mnie, ale ja nie
pomne, o czym my gadalismy przez te kilka godzin. A przeciez mialam opisac
te rozmowe ;O Pewne jest, ze pojawil sie tam temat ksiezyca (wiem, banal,
ale istotnie ksiezyc wygladal wtedy bardzo tajemniczo). I choc nie wiem, jak
do tego doszlo wyznalismy sobie uczucia... Ja chyba po prostu powiedzialam,
ze kocham, a on jakos inaczej ubral to w slowa. Majaczy mi w pamieci fraza,
ze do tej pory cos takiego czul tylko do mamy (wiem, ze LOL, ale tak bylo,
niech padne trupem, jesli konfabuluje).

Hm... Potem byla juz podroz do domu. Pociagiem przez dwie doby! To tez
prawda. I w tym pociagu udzielono nam slubu, w ktorej to ceremonii role nie
do przecenienia odegral papier toaletowy - wystepowal w charakterze stuly.

Nasz zwiazek nie przetrwal dlugo, gdyz Konrad po powrocie wstydzil sie przed
kolegami...

;)

Ale jest tez epilog.

Po kilku latach... Kiedy bylam w III LO dostalam od Konrada list...
I bylismy ze soba przez prawie 5 lat ;)
Ale nie bylo zadnej rozmowy o chodzeniu. Po prostu sie pocalowalismy w
trakcie bitwy na poduszki ;)

Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: W szponach emocji
In article <cs642c$rr@nemesis.news.tpi.pl, k@k.pl says...


Mam taki problem, ze zbytnio jestem uzalezniony od emocji jakimi otaczaja
mnie inni ludzie.


To juz pierwszy krok. Jesli rozumiesz, ze potrzebna Ci jest jakas
zmiana, to jestes na dobrej drodze.


Tzn. jesli to sa uczucia, mysli pozytywne to wtedy czuje
sie dobrze.


I o to chodzi. Bardzo dobrze jest otaczac sie ludzmi, ktorzy wplywaja na
Ciebie w pozytywny sposob. Ludzmi, ktorzy maja cos interesujacego do
powiedzenia. Ludzmi, ktorzy Cie sprzyjaja i podnosza na duchu.


Natomiast w wypadku braku takowych zaczynam byc przygnebiony,
zdenerwowany, "wyziebiony".


W takich momentach sprobuj wiec przywolac te sytuacje, w ktorych czules
sie silny. Nastepnym razem, gdy znow bedziesz na wysokich obrotach,
postaraj sie zapamietac, co widzisz, co slyszysz i jak sie czujesz. W
takim momencie postaraj sie skojrzarzyc to wszystko z jakims obrazem w
pamieci. Gdy zaczniesz to praktykowac, to po jakims czasie, przywolujac
do swojej pamieci sam obraz, bedziesz w stanie przypomniec sobie cala
sytuacje i odtworzyc swoje odczucia w danym momencie. To jak z melodia,
ktora w ludziach wywoluje wspomnienia pierwszej milosci albo utworem,
ktory zagrzewa ich do walki i ktory wzbudza w nich odwage.

Jesli nalezysz do ludzi, ktorzy sa malo pewni siebie, zacznij takze
kolekcjonowac wszystko to, co daje Ci do zrozumienia, ze jestes kims.
Maile z pochwalami. Zapisuj komplementy, ktore inni Ci prawia. Zapisuj
swoje male sukcesy, ktore udalo Ci sie osiagnac. Za kazdym razem, gdy
zaczniesz watpic w siebie, otworz swoj dziennik. Gdy to zrobisz,
ponownie zaczniesz wierzyc w swoje mozliwosci - to, co udalo Ci sie
zebrac w Twoim dzienniku da Ci do zrozumienia, ze sa rzeczy, ktore
jestes w stanie osiagnac.


Jak na faceta to jestem zbyt wyczulony ale nie
moge nic na to poradzic. Rozprasza mnie to czesto i odwodzi od jakichs
konkretnych zyciowych celow. Czy jakos mozna sie wyrwac z tego wiezienia
emocji?


Mozna. Twoje emocje sa w Twojej glowie. Dobrym rozwiazaniem jest
selekcja tego, o czym myslisz. Jesli ktos prawi Ci komplement i
podbudowuje Cie, przyjmij to do swojej wiadomosci. Wykorzystaj te
okazje. Jesli ktos jednak probuje Cie zdolowac mowiac, ze cos jest
niemozliwe, dopowiedz sobie w myslach: 'oczywiscie... ale dla niego...
oczywiscie, ale jego zdaniem...' I nie koncentruj sie na tym.
Ograniczenia, ktore chca wpoic Ci inni sa ich ograniczeniami, a nie
Twoimi.

Poza tym, gdy w Twojej glowie zaczna klebic sie negatywne skojarzenia,
posluz sie wyobraznia. W swoich myslach, glosno i wyraznie krzyknij:
'Stop!' Po to, aby zatrzymac myslenie o tym, co zle na Ciebie wplywa.
Wyobraz sobie, ze to, co negatywne jest filmem. Film ten jednak staje
sie coraz bledszy. Traci kolory, staje sie szary... Obraz staje sie
mniejszy. Dzwiek monofoniczny i coraz mniej slyszalny. Az w koncu obraz
sie pomniejsza i znika.

Przywolaj natomiast pozytywne wspomnienia. Sytuacje, w ktorych czules
sie dobrze. Sytuacje, w ktorych czules, ze jestes zwyciezca. Wyobraz je
sobie jako wielka projekcje w ginantycznym kinie. Obraz jest wyrazny,
barwny i namacalny. Dzwiek glosny, ktory otacza Cie dookola. Uzmyslowisz
sobie wtedy, ze im zywiej, bardziej kolorowo i bardziej realistycznie
jestes w stanie przedstawic swoje mysli, tym wieksza maja sile
oddzialywania.

Zmieniaj wiec w szarosc i pogarszaj jakosc tego, co negatywne, a z
wieksza wyobraznia zacznij przywolywac wszystkie pozytywne sytuacje ze
swojego zycia.

..:: fabio

Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: nie umiem sie z nikim zwiazac????
Dnia 25.12.2005 Flyer <fl@poczta.gazeta.plnapisał/a:


Zabrakło emoticonu po "wpierdol Ci trzeba" - jeżeli jednak nie zabrakło,
to nie zrozumiesz, póki sam się nie nauczysz - być może nigdy. ;)


Ale czego? Konkretnie?


| Znaczy jezeli utrzymujesz kontakty z "kochana" osoba, wbrew stresowi
| pourazowemu bo doszukujesz sie mimo wszystko pozytywnych emocji w tych
| kontaktach to taka sytuacje definiujesz jako "kochanie"?

Te emocje są pozytywne wobec drugiej osoby, a nie sytuacji, którą
stworzyła - uwierz mi, bo nie sądzę, żebyś sam mógł to kiedyś
stwierdzić. ;)


Ale gdyby nie ona, to ta konkretna sytuacja z nia w roli glownej czy tez pobocznej, by nie zaistniala.
Czyli czujesz te emocje w konkretnej sytuacji, z nia w roli glownej. Mozna sie
klocic na zasadzie co bylo wczesniej - jajko czy kura? Tyle, ze ja nie o tym. Pytanie bylo chyba jasne.

"Nie sadze, zebys..." w zestawieniu z ponizszym "a jak chcesz to
sprawdzic" sprawia, ze Twoja logika traci na wartosci w moich oczach.
Sugeruje bowiem, ze w realu, w przciwienstwie do usenetu masz problemy z ocena sytuacji, co jest o tyle dziwne, ze
tam otrzymujesz wiecej informacji. Czy Twoja interpretacja
rzeczywistosci w odroznieniu od teoretyzowania na grupie jest
niestabilna?


A jak chcesz to sprawdzić? Najpierw trzeba spróbowac, żeby odebrać
informację zwrotną - jeżeli jest negatywna w treści [nie
odczuciach/emocjach], to trzeba spauzować - i tyle. Ważne, że druga
strona Wie.


A stres pourazowy to niby skad? Jesli dochodzi do stresu to znaczy,
ze miales chyab wystarczajaco duzo czasu i bliskosci, by
moc zebrac informacje potrzebne do wyluskania odpowiednich wnioskow.
Tyle, ze niektorzy to i jak po jajach palka dostana, to nadal sie
zastanawiaja: juz boli czy jeszcze nie. :}


To ciekawe, ostatnio "uczyłeś" mnie tego, że wspólne konto jest dowodem
bliskości - jesteś teoretykiem, czy "kocham" mówisz dopiero po
otrzymaniu półrocznego salda - bo jak na razie wygląda, że jesteś
teoretykiem. ;)


Do dalszej dyskusji powinienes zdefiniowac
jednoznacznie co rozumiesz pod pojeciami, ktore probujesz analizowac.

Bliskosc, o ktorej pisalem i "kocham" to dla mnie dwa rozne pojecia.
Mozna czuc bliskosc i nie definiowac relacji jako
"kocham". Ty z kolei najwidoczniej mylisz "kocham" z zauroczeniem, ktore
rowniez jest w stanie wywolac stres pourazowy, wbrew ktoremu, samoswiadomie
mozesz nadal spotykac sie z kobieta, do ktorej TO poczules.

A jesli chodzi o teoretyzowanie - oczywiscie, ze jestem teoretykiem. I
te teorie wdrazam w zycie.
"Kocham" powiedzialem tylko swojej pierwszej milosci, kiedy nie mialem
jeszcze tak sprecyzowanego podejscia do rzeczywistosci. "Ale mi sie
rymlo."


Naprawdę? A jak możliwości są zerowe, to nie ma "odpowiedzialności w
miarę swoich możliwości"?


Wstaw sobie zamiat mozliwosci zero w zdaniu powyzej. Co tu niejasnego?


Ano emocje - ale jeżeli druga strona jest niepewna, to przynajmniej raz
trzeba wyartykułować "kocham", nawet pomimo swojej niepewności.


Dobra, ale o czym Ty piszesz? Przed chwila bylo o stesie pourazowym,
czyli, jak rozumiem - rozstaniu?


dla
pewnej jasności w sytuacjach niejasnych słowo "kocham" musi być
wyartykułowane, zwłaszcza jeżeli ma odpowiednią podbudowę w emocjach
artykułującego.


Teoretyzujesz. Nie trzeba TAKICH slow. Podobnie slowa TAKIE niewiele pomoga jesli zwiazek
przestaje byc stabilny. Mimo, ze mowisz "kocham" i to ma odpowiednia
podbudowe.


No cóż - nigdy nie udało mi się stworzyć stabilnego związku - może wkład
był za mały [a większy raczej już nie będzie], a może zabrakło "kocham"
- ja mam wybór tylko w jedną stronę. ;) A co do "stabilniejszych" uczuć
- najpierw trzeba zbudować im fundament - myślę, że "pewność" wynikająca
z "kocham" jest całkiem dobrym materiałem budowlanym.;)


Jak sa fundamenty, to mozna budowac i bez definiowania "to jest fundament".


Nie sądzę.;) Zapomniałeś np. o krzywej spadku testosteronu wraz z
wiekiem. ;)


Sugerujesz, ze testosteron mial wplyw na Twoja dojrzalosc
psychiczna? :}

Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: Czy ktos tez tak ma?
Użytkownik alien napisał:


Czy to normalne ze facet 27-letni, zareczony, snujacy plany na przyszlosc z
wybranka


Czy normalne... zależy ;)


miewa chwile gdy wyciaga z szafy pudlo z listami i zdjeciami
pierwszej milosci?


Wspomnienia są miłe, w chwilach nostalgii chętnie wraca się do pamiątek.


Milosci ktora trwala zaledwie 16 miesiecy i skonczyla sie
juz 7 lat temu.


Czy aby na pewno dla Ciebie się skończyła?
Zamknąłeś ten rozdział za sobą??


Czy to normalne ze nie potrafi powstrzymac lez?


To już zależy.
Dla mnie nie do końca.


Czy to
normalne ze w glebi duszy gdzies tam chcialby by ten czas powrocil, mimo ze
nie idzie odwrocic wypowiedzianych slow ani tego co sie zrobilo?


Świadczy to tylko o tym, że nie zamknąłeś tamtego rozdziału, a może o
tym, że wahasz się czy ta teraźniejsza dziewczyna jest tą z którą chcesz
spędzić życie.


Mimo ze
pierwsza milosc jest szczesliwa zona a wkrotce bedzie mama.


No to trzeba się cieszyć, nie??
Wolałbyś, żeby była nieszczęśliwa?


Mimo tego ze
wlasciwie w ciagu tych 7 lat widzial ja raptem kilka razy.


Jaki ma sens takie wracanie?


Mimo ze kocha
narzeczona ( czy to brzmi obludnie? ).


Nie brzmi obłudnie mimo wszystko...


I w takich momentach jest na dodatek
sam, no bo co? Powiedziec narzeczonej ze sie placze bo przypomniala sie
pierwsza milosc? Czy to zycie naprawde musi byc takie pojebane? Czy czlowiek
musi popelniac bledy ktore ciagna sie za nim przez 7 lat a pewnie beda sie
ciagnac do konca zycia?


Błędem było wasze rozstanie 7 lat temu?
Dlaczego?


Po 3 -4 latach wydawalo mu sie ze jest dobrze, ze
przeszedl nad tym do porzaqdku dziennego. A tu przychodzi taki dzien ze
gdziesz tam na necie przypadkowo widzi fotke dziewczyny ktora jest podobna
do tamtej, doslownie ulamek sekundy i wracaja wspomnienia.


To akurat normalne.


Caly dzien gdzies
tam sie kumuluja a pozniej siedzi wieczorem przed kompem i cos kaze mu
otworzyc pierdolone pudlo z listami, ktorego nie ma zwyczajnie odwagi
wyrzucic bo zbyt wiele znaczy.


Pamiątki zwykle wiele znaczą.


Czy jest szansa ze kiedys przyjdzie taki
dzien ze pomysli ze chocby nie wiem co to bym do niej nie wrocil?


A chciałbyś wrócić do tamtej?
Co Was na dzień dzisiejszy łączy poza idealizowaniem przez Ciebie Jej osoby?


Czy moze
to pietno jest juz odcisniete na zawsze? A co jak umrze czy wtedy bedzie
jakis spokoj od tych ziemskich wspomnien?


Tragizujesz...


Czy wtedy umysl odpocznie? Milosc
to ponoc piekna rzecz ale jak czlowiek jest glupi to moze sobie nia bardzo
wielka krzywde zrobic.


Poza sercem jest jeszcze rozum.


Dochodzi 12 a tu nawet kropli alkoholu w domu nie ma,
przydal by sie chociaz browar albo piec. Chujowe to wszystko jest.


Alkohol pomaga chwilowo...


milej nocki


nawzajem.




--
"Ja wiem i Ty wiesz, wiemy, że My,
wiemy co dzieje się naprawdę,
a co się tylko śni"

Ania

Zobacz więcej wiadomości z tematu



Strona 2 z 2 • Znaleziono 211 wypowiedzi • 1, 2

Sitedesign by AltusUmbrae.