Piosenka Panie Janie

       

Odnośniki


Oglądasz wiadomości wyszukane dla słów: Piosenka Panie Janie





Temat: "Panie Janie, Panie Janie" - POMOCY!!!!
"Panie Janie, Panie Janie" - POMOCY!!!!
Poszukuję angielskiej wersji tej piosenki:
"Panie Janie, panie Janie,
rano wstań, rano wstan,
wszystkie dzwony biją,
bim bam bom..."

Bardzo proszę o pomoc...
Potrzebuję też tłumaczenia amerykańskiej piosenki "Stary Donald farmę miał..."
A może znacie jeszcze inną piosenkę dla dzieci, która ma szerszy,
międzynarodowy zasięg?
Z góry dziękuję!!!! w imieniu własnym i dzieci, dla których szykuje zabawę... Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: STARY DONALD FARMĘ MIAŁ - POMOCY!!!!!
STARY DONALD FARMĘ MIAŁ - POMOCY!!!!!
to znowu ja... jestem wam tak bardzo wdzięczna za różnojęzyczne wersje
piosenki "Panie Janie.." . Juz zrobiłam ksero. Czy mogę teraz prosić o tę
piosenkę. Może znacie jeszcze inne popularne piosenki dziecięce do wspólnej
zabawy.
Z góry dziękuję i życzę miłego dnia Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: Czy kobiety są mniej inteligentne od mężczyzn?
Gość portalu: jan napisał(a):

> Czy jesteś pewna że zrozumiałaś mój post ?
> czy na pewno chcesz się dowiedzić jaki ludzie mają opinie czy tylko
> prowokujesz ?
> Jażeli chcesz to prosze oto jeszce jedna opinia - moja żona jest z pewnością
> bardziej inteligentna niż ja.
Jasiu,
Prowokuje żeby się dowiedzieć, widać mam wredny chrakter, a Twoja teoria na
prawdę mi się spodobała. Masz rację - nie byłam dla Ciebie spraiedliwa, wybacz,
już nie będę. Żony gratuluję, tym bardziej że nie wydaje mi się aby kobiety w
ogóle były inteligentniejsze od mężczyzn.

> I od kiedy jesteśmy na Pan...???
Jest taka piosenka: "Panie Janie...." - skojarzenia to przekleństwo
:-)
Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: po wakacjach....
Tak,
Berenia - Bogu dziekiuje w kazdym momencie mego zycia - jest calkowicie zdrowa.
Niestety jest niezbyt gruba - miesiac przed ukonczeniem drugiego roku wazyla
cos kolo 8300, od tego czasu jej nie wazylam. A mierzy niewiele ponad 80cm.
Ale za to niedawno odkrylam ze moje dziecko ma dobry sluch - potrafi zaspiewac
(bez slow, albo ze "swoimi") np. piosenkę "Panie Janie" albo "miala baba koguta"
i w ogole podlapuje zaslyszane piosenki i je nuci... Fajnie....

Pozdrawiam,
Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: Prośba o pomoc.
Panie Janie
Piosenka "Panie Janie" po francusku "Frère Jacques" [frere żake]

Frère Jacques (bis) [frere żake]
Dormez-vous? (bis) [dorme-wu]
Sonnez les matines! (bis) [sonne le matine]
Ding, ding, dong! (bis)

Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: pora na zmiany
no to z tego co słyszę, to Olaf jest nieźle rozwinięty psychomotorycznie. Mówi
zdaniami pojedynczymi w odpowiednim czasie, widzi związek przyczynowo-skutkowy
np. ubieram go, to się pyta"gdzie idziemy?", słyszy hałas w kuchni, to leci i
się pyta "co zepsułaś?. Po powrocie Pawła ze sklepu pyta się "gdzie moja zielona
galaretka?"(jeśli wcześniej zażyczy sobie galaretkę).
Śpiewa piosenki "panie janie" , "jedzie pociąg". W dzień korzysta z nocnika i
sedesu, ale tylko do sikania. jeśli chce kupę, to przynosi pieluchę i mówi"mama
załóż pieluchę, idę robić kupę tam"-pokazując, ze za łóżko. Na razie nie
odmawiam mu tej przyjemności.
a w domu skacze jak małpa, też próbował stawać już na głowie, włazi na wszystko
i próbuje ze wszystkiego skakać. Przy muzyce tańczy, kreci się w kółko, skacze.
No to pochwaliłam się swoim dzieciem, pozdrawiam.

Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: the no-cry sleep solution
Naszej tez juz sie zdechlo. Jest druga, caly czas przy kontakcie jako
instalacja stala, bo zawsze moze sie przydac. Jasne - pozycje strategiczne
MUSZA byc w zasiegu reki.

U nas pomaga jeszcze, ale troche mniej niz suszarka, piosenka "Panie Janie".
Najfajniej jest jak ja zaczynam po polsku, a moj maz (absolutne
antytalencie) "spiewa" to samo po niemiecku "Bruder Jakob".

A jak sie ma Julka w ciagu dnia, bo te 40 minut to naprawde malo, nie jest
marudna? bo Miriam to tak, towarzysz zabaw jest niezbedny, tym bardziej ze ona
tak naprawde to nie potrafi jeszcze raczkowac (chociaz ostanio probuje stawac).

pozdrawiam
Ania Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: "Panie Janie..." na cymbałki
"Panie Janie..." na cymbałki
Przykro stwierdzić, ale jestem analfabetką muzyczną, a bardzo chciałabym
zagrać córeczce na cymbałkach jej ulubioną piosenkę "Panie Janie". Czy któraś
z Was mogłaby mi podać zapis literowy? Będę ogromnie wdzięczna.
gioja Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: Ulubiona piosenka Waszych dzieci :))))))))
Panie Janie
Moja 2-letnia córcia to uwielbia. Kilka miesiecy temu, jak zaczynała mówic(
teraz mówi bez przerwy) ciagle chodzila i gimba gimba, nie mogłam tego
rozszyfrowac, aż pewnego razu usłyszała swoja piosenkę: panie janie i zaczęło
sie: gimba gimba, co miało znaczyc bim bam bom, w skrócie :GIMBA . Piosenka ta
jest nadal hitem+ obsesion-a brzmi : jaaa moooor obsesion Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: 25 maja 2004 roku - część II
Czesc!
Milo Was znow czytac
Gratulacje dla Mamy Lukaszka.
Kto nastepny, hihihi???

Ja wprawdze nie mam zadnego dlugiego weekendu, choc przydalby sie, przydal...
Tomek rozwija sie swietnie, juz planujemy 3.urodzinki.
Babcia przjechala do nas, od razu Tomek Ja polubil i pozwalal tylko Jej myc
zeby itp.
Ulubiona piosenka: "Panie Janie" - spiewa w kolko bez przerwy.
Acha, no i babcia uczy sie od wnuczka...angielskiego.
A wnuczek od babci nauczyl sie mowic: kurcze blade.
Mowie Wam jak smiesznie.

Jejku, ale Wam zazdrosze wiooosny...
papa
weratka i synek-blondynek

Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: "Panie Janie" po angielsku
"Panie Janie" po angielsku
witam

pilnie poszukuje tresci piosenki "Panie Janie" w wersji angielskiej

z gory dziekuje
Natalia
mr79@poczta.fm
Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: Skąd się biorą Wasze nicki?
Mój od Jana się wywodzi. Jan niestety kojarzy mi się z piosenką- panie Janie,
panie Janie, rano wstań ....., a ja tego bardzo nie lubię. Więc zdrobniłem. Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: nuty na cymbałki?
do re mi do (bis)
mi fa sol (bis)
sol la sol fa mi do (bis)
do sol do (bis)piosenka panie janie Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: Styczeń 2003 :)
I to paskudnie zimno, brrr...
Troche tu pusto na forum, Paty tak się cieszyłam jak otwierałam Twój post...a
tu klops )Mam nadzieję że następnym razem pójdzie znacznie lepiej.
Franus już smacznie spi, marudny jest od kilku dni niemiłosiernie, nie chce
wychodzić na dwór, sceny dantejskie a na podwórzu odwrotnie - do domu nie chce
wracać.
Marcinowi Kamili gratulujemy tytułu magistra! No i brawo dla wszystkich
prasujacych mężów!
z tą pogoda to faktycznie na przłomie maja i czerwca zapowiadają nawet
upały....wierzyc sie nie chce jak spojrzeć za okno..
Franuś , straszny łobuz i dzikus opanowal wierszyk idzie rak: "Idzie jak!,
idzie jak!"i piosenkę panie Janie, która w jego wykonaniu brzmi: "Anie, Anie,
stań! bim bom!" Śmiejemy się że w wieku 5 lat będzie biegle czytał a w pieluchy
nadal będzie robił )Gada jak nakręcony, powiem wam że jest to już spory
problem, bo czasem ni w ząb nie rozumiem o co chodzi, bo wiele wyrazów brzmi
bardzo podobnie....Ostatnio chodził i przez dwa dni powtarzał ciągle: Pan Myk
Pan Myk, no i dopiro wczoraj doszłam że to Pan Mysz (sama tak ochrzciłam biedna
mysz )A wieczorne zasypianie kończy sie wyliczanką: najpierw dramatycznym
szeptem z rączką uniesioną w górę Franio mówi: nioc!!! i po kolei: mama pi
(śpi), tata pi, kota pi, pes pi, dzić (dzieci) pi. I zasypia uspokojony ))
Oj porcja chwalenia sie była spora )) mam nadzieję ze przyjmiecie z
wyrozumialością.
Ach, chciałabym zobaczyć Paulę i Franka razem jedzących, to musiałby być
świetny widok - tak mi włąsnie przyszło do głowy, po opowieściach Ani o
apetycie Pauli i po obejrzeniu zdjęć.
Pozdrawiam cieplutko i przepraszam za nieumiarkowane gadulstwo
Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: Termin na 25 maja - ciąg dalszy naszych historii !
gadanko i chodzenie
Jola, Zosia też lula zabawki, które jej się podobają, woła przy tym "aaa".
Lubi podskakiwać na naszych kolanach, my wtedy recytujemy "jedzie sobie pan
pan, na koniku sam sam, jedzie sobie Zosia, hopsia, hopsia, hopsia", a ona
śpiewa "pani... pani..." i już wiem, że to o to chodzi. Lubi też
piosenkę "Panie Janie", wyśpiewuje wtedy "bim bam bom", to znaczy niedokładnie
tak, ale blisko.
Robi cacy-cacy i to jest słodkie. Słodko daje buzi. Słodko wysyła buziaki, jak
się żegna z kimś.
Ale ogólnie to jest "panna Nie" - cokolwiek zapytacie Zosi, ona mówi "nie".
Jest taka piosenka "Ene due rabe...", leci tam "złapał Chińczyk żabę", a ona na
to "żabę nie! żabę nie!" i tak wrzeszczy na cały dom.
A dzisiaj nowe słowo: "ama" to jest "lampa", podobno ja też tak mówiłam na
lampę!!! Ale i tak najbardziej zadziwia mnie "bwa" na "wózek". A najsłodszy
jest "paciel", czyli spacer - w ogóle już od 7 rano obsiaduje wózek i
woła "paciel, paciel".

Rosie, Zosia też nie chodzi, tyle że robi czasem tych parę kroczków od mamy do
taty i na odwrót, ale jeszcze nie jest w stanie złapać równowagi. Ale widzę, że
jak złapała, że to o to chodzi, to jest odważniejsza, czasami nawet przejdzie
od mebla do mebla, puści się, odważy, ten jeden kroczek czy dwa. Widzę, że w
tym się rozwija i nie martwię się tak bardzo. Podobno tak do 18 miesięcy to
norma, a są i takie dzieci, które zaczynają chodzić i później. Ale oczywiście
dla spokoju lepiej się skontaktować z rehabilitanką.

Duże buziaki dla Was.
Właśnie, Becia gdzieś zniknęła, swego czasu wpisałam się na Dominisi forum i
cisza...

Zobacz więcej wiadomości z tematu



Temat: Europejska podróż przedszkolaków
Chciałabym wyjaśnić kilka rzeczy związanych z "Podróżą po Europie" - zabawą
przeprowadzona wczoraj w przedszkolu 132, ponieważ ani artykuły w Życiu ani w
Gazecie nie oddają tego co tam się naprawdę działo.
Dzieci zostały zaproszone do podróży po Europie: dostały kolorowe bilety, na
których napisały swoje imiona, przeczytały do jakiego kraju pojedzie ich
wycieczka. Po krótkim, wspólnym spotkaniu wszystkich uczestników zabawy (w tym
burmistrz Żoliborza, dziennikarze) wspólnym powitaniu, w którym przywitano
np: "tych, którzy są gośćmi, tych, którzy są gospodarzami, tych co są Polakami,
tych co byli kiedyś za granica, tych, którzy lubią podróżować, tych, którzy są
Europejczykami" (ci co się tak czuli po prostu machali przyjaźnie do innych
dłońmi) i wprowadzeniu fabuły (dziś pojedziemy na wycieczkę do różnych państw
europejskich, gdy się ponownie spotkamy opowiemy sobie co widzieliśmy, czego
się nauczyliśmy i jakie pamiątki przywieźliśmy)dzieci "odjechały pociągiem" w
różne miejsca przedszkola, w których ( w przeciągu 20 minut):
- narysowały flagę państwa, które odwiedziły
- nauczyły się wierszyka lub piosenki w danym języku, elementów tańca z danego
kraju i zrobiły z papieru charakterystyczny rekwizyt.
wszystko to było poprzedzone swobodną rozmowa na temat: co wiesz na temat tego
kraju i ustaleniem co można zrobić i jak to przedstawić innym dzieciom
(uczestnikom zabawy)
Po 20 minutach wszyscy byli już na dużej sali (w tle kontur Europy bez żadnych
symboli unijnych - nawet kolory :zielone tło i żółta wstążka - do zaznaczenia
konturu).
Tam krótki wstęp prowadzącej (typu: ciekawa jestem, co nam pokażecie...) i
prezentacje wypracowanych przez dzieci scenek (Polska - przelot bocianów,
taniec zbójnicki i przypięcie polskiej flagi na mapie; Austria - walc z
chusteczkami + flaga, Anglia - piosenka "panie Janie" w wersji angielskiej i
scenka z królowa, kotem i myszka, która grasuje w zamku - tez po angielsku,
jako rekwizyt - korony wycięte i pokolorowane przez dzieci + flaga ; Francja -
ludowy taniec, piosenka "Panie Janie " - wersja francuska, na dwa głosy i
kotyliony jako rekwizyt + flaga; Hiszpania - scenka corridy w wykonaniu
bezkrwawym do muzyki z "Carmen", z rzucanymi kwiatami zrobionymi przez dzieci z
papieru + oczywiście flaga Hiszpanii do powieszenia na mapie jak wszystkie
pozostałe). Na zakończenie propozycja żebyśmy zaśpiewali "Odę do radości" -
hymn Europejczyków.
Całość poprowadzona została metodami pedagogiki zabawy. Każde dziecko miało
(zawsze u nas ma) prawo odmówić udziału w zabawie. Nie było
momentu "sztywnego", zadęcia, czy odniesień do akademii" ku czci". Dzieci były
cały czas aktywne, roześmiane, spontaniczne i zaciekawione, co inni pokażą ze
swojej podróży.
I jeżeli chcecie wiedzieć tak wyglądała indoktrynacja dzieci przygotowana przez
nauczycielki tego przedszkola.
Żeby być w zgodzie z prawdą: pan burmistrz podziękował dzieciom za wspólna
zabawę, przypomniał, że przede wszystkim jesteśmy Polakami a dopiero potem
Europejczykami i przekazał na ręce dyrektorki przedszkola pamiątkowe drobiazgi.
Były to baloniki, breloczki, notesiki i inne drobne gadżety z napisami "Polska
w Unii Europejskiej". Był to jedyny akcent "unijny" w całej tej imprezie.
Wiec jeżeli chcemy rozmawiać o indoktrynacji (czy jest czy jej nie ma w
przedszkolu), to zapytam, czy tylko indoktrynacja w kwestii Unii moich
przedmówców interesuje, czy może indoktrynacja jako taka. Bo np. nie widzę,
żeby tak bardzo wszyscy przezywali inne ważne (o ile nie ważniejsze) problemy
współczesnego świata, co do których dorośli maja różne zdania a o których z
dziećmi warto rozmawiać.
Bardzo długi ten post, ale skróty wychodza tak jak w notatkach gazetowych:
niczego nie mówia na prawdę.
PS. Nikt z piszących nie zdaje sobie sprawy jak bardzo scenariusz tej zabawy
był przemyślany właśnie pod kątem „poprawności politycznej” rozumianej jako…
brak akcentów politycznych. W dostępny dla przedszkolaków sposób pokazalismy,
że Polska jest jednym z ciekawych krajów, które znajdują się w Europie , że
warto podróżować i poznawać innych ludzi i ich kulturę.
Magda Korsak – nauczycielka w Przedszkolu 132
Zobacz więcej wiadomości z tematu

Sitedesign by AltusUmbrae.